Odliczam dni, kiedy będę musiała zostawić synka, a sama pojawić się z powrotem w pracy, zgodnie z umową. Przez 2 lata mojego siedzenia w domu z małym zorientowaliśmy się z mężem, że jego pensja nie wystarcza, żyjemy gorzej niż na styk, a wiadomo – kredyty, samochód, przyszłość dziecka. Odzwyczaiłam się od stresów związanych z pracą, z kontaktami społecznymi. Czuję
2 odpowiedzi. To było dawno, ale ostatnio do mnie wraca. Miałam 18 lat. Z moim przelozonym z ngo po spotkaniu w placowce rejonowej poszliśmy przynocować w mieszkaniu znajomych, ich nie było, a na powrót do naszego miasta było za późno. Kupiliśmy wino i oglądaliśmy telewizję. W jednej chwili się przekomarzaliśmy, w następnej
boi się szkoły. Moja córka poszła w tym roku do pierwszej klasy, nie znała wcześniej zadnego dziecka w tej szkole, bo chodziła do przedszkola w innej dzielnicy. Jest nieśmiała, zawsze czeka aż ktoś do niej podejdzie, zagada, sama nie wykazuje inicjatywy w kontaktach z rówiesnikami. W przedszkolu miała duzo.
W domu czuję się dobrze, od razu mijają te problemy. Co robić? Problem jaki Pani zgłasza to zaburzenia paniczne z agorafobią. Jeśli zachowanie Pani znacząco odbiega od normy, jest źródłem dużego cierpienia, proszę skonsultować się z lekarzem psychiatrą, ponieważ leczenie farmakologiczne w Pani przypadku może być niezbędne.
Dzieci, które mają poniżej 13 roku życia mogą wychodzić samodzielnie z domu, niemniej nie mają zdolności do czynności prawnych. Zmieni się to dopiero, gdy skończą trzynaście lat. Czy 5-latek może zostać sam w domu? Dziecko w tym wieku nie może zostać samo w domu, o czym informują przepisy. Nawet w przypadku nieumyślnego
Tak, trochę się boję. Też nie mam dużego psa, bo beagle. U mnie niektóre psy też chodzą luzem. Kiedyś byłam z koleżanką i z jej psem na spacerze (bez swojego) to pies rasy bokser się rzucił na jej psa, a ona ma małego czarnego kundelka. Ona chciała wziąć na ręce i ten bokser ją ugryzł w nogę.
. Nękanie przez sąsiada Przysłowie węgierskie mówi „żaden człowiek nie jest na tyle bogaty, aby nie potrzebował sąsiada”. I rzeczywiście czasem posiadanie spostrzegawczego sąsiada potrafi uchronić od zalania czy też kradzieży. Dobry sąsiad to spokojniejszy wyjazd na urlop, o czym sama przekonałam się wielokrotnie. Co jednak jeśli sąsiad wcale nam nie pomaga, ale przeszkadza? A nawet więcej, uprzykrza życie tak często, że zaczyna to nosić znamiona nękania? Jak się bronić przed sąsiadem, który nas nęka? Czy jedynym wyjściem jest przeprowadzka? Stosunki międzysąsiedzkie mogą przybrać różną formę, od przyjaźni, poprzez wymianę zdań przy windzie czy płocie, na awanturach o rzekomy hałas dochodzący z naszego mieszkania kończąc. Jeśli masz do czynienia z ostatnim przypadkiem, a twój sąsiad napomina cię codziennie mimo panującej u ciebie ciszy, posuwa się do złośliwości (w swojej praktyce zawodowej spotkałam się z celowym zatrzymywaniem windy, aby klient musiał korzystać ze schodów) lub też donosi bezpodstawnie na ciebie do spółdzielni, wzywa policję mimo braku ku temu podstaw, powinieneś zastanowić się czy nie padłeś ofiarą przestępstwa lub wykroczenia ze strony sąsiada. (Jest to bardzo powszechne przestępstwo, o statystyce pisałam tu: Stalking- statystyka Policji dotycząca nękania). Działalność osób z nami sąsiadujących nie zawsze bowiem można rozpatrywać na drodze cywilnej np. jako sprawa o immisje czy naruszenie posiadania. Czasem czyny sąsiada można ując niestety jedynie w kategoriach prawa karnego lub prawa wykroczeń. Poniżej znajdziesz odpowiedź na pytania kiedy nękanie sąsiada jest przestępstwem, a kiedy wykroczeniem. Jeśli interesuje cię, jak przebiegała autentyczna sprawa karna przeciwko sąsiadowi, który dopuścił się nękania, przeczytaj ten wpis: Nękający sąsiedzi w bloku. Nękanie przez sąsiada jako przestępstwo Nękanie przez sąsiada będzie przestępstwem stalkingu z art. 190a § 1 kodeksu karnego jeśli: nękanie jest uporczywe nękanie polega na istotnym naruszaniu prywatności sąsiada lub na wzbudzeniu w pokrzywdzonym uzasadnionego okolicznościami poczucia zagrożenia O tym, kiedy mam do czynienie z uporczywością nękania, pisałam już wielokrotnie, tutaj: Nękanie telefonami. Najważniejsze co warto wiedzieć, to że aby postawić sąsiadowi zarzut z art. 190a kk, nękanie musi mieć charakter długotrwały, nie wystarczy jednorazowa sprzeczka z sąsiadem. Ogromne znaczenie będzie tutaj miało także nastawienie psychiczne sąsiada, czyli fakt, iż trwa on w swego rodzaju uporze, mimo próśb i upomnień ofiary o zaprzestanie zachowań. Powinieneś zatem zakomunikować sąsiadowi w sposób bezpośredni, że swoim zachowaniem narusza twoją prywatność. Jesteś filmowany i fotografowany przez sąsiada? Przeczytaj, czy jest to legalne: Filmowanie sąsiada- legalne czy nie? Przyczyny nękania Przy przestępstwie stalkingu nie mają znaczenia przyczyny, dla których sąsiad się dopuszcza takiego czynu (pisałam o tym tutaj: Przyczyny stalkingu). Może być to zarówno z powodu nieodwzajemnionej miłości, chęć okazania adoracji, itp. Inaczej jest natomiast w przypadku nękania jako wykroczenia. Nękanie przez sąsiada jako wykroczenie Zdarza się, że czynom sąsiada nie można przypisać cech przestępstwa nękania z kodeksu karnego. Bo – przykładowo – nękanie nie narusza naszej prywatności w sposób istotny. Warto się jednak zastanowić czy działania sąsiada nie będę wypełniać znamion wykroczenia. Najbardziej bowiem zbliżonym do stalkingu czynem będzie ten opisany w art. 107 kodeksu wykroczeń. Zgodnie z art. 107 kw, kto w celu dokuczenia innej osobie złośliwie wprowadza ją w błąd lub w inny sposób złośliwie niepokoi, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1500 złotych albo karze nagany. Jak łatwo zauważyć mamy tu podobne sformułowania, mianowicie „uporczywe nękania” i „złośliwe niepokojenia”. Rożnica polega jednak na tym, że w przypadku wykroczenia zachowanie sprawcy jest ukierunkowane na dokuczenie innej osobie i charakteryzuje się złośliwością. Złośliwość to po po prostu chęć zrobienia komuś przykrości, wyprowadzenia z równowagi. Jeśli zatem sąsiad prześladuje i nęka swoją ofiarę z powodu uczucia do niej (nawet jeśli ono jest patologiczne i nieodwzajemnione), to trudno tu mówić o wykroczeniu z art. 107 kw. Inną różnicą pomiędzy nękaniem z kodeksu karnego a nękaniem z kodeksu wykroczeń jest uporczywość. Przy nękaniu z art. 107 kw ta cecha nie musi występować aby ukarać sąsiada. O innych różnicach przeczytasz tu: Art. 107 kw -czym się różni złośliwe niepokojenie od nękania (stalkingu) Stalking przez sąsiada – przykłady wykroczeń Nękanie przez sąsiada może stanowić wykroczenie z art. 107 kodeksu wykroczeń jeśli sąsiad prześladuje ofiarę w sposób złośliwy i przykładowo: wprowadza w błąd o nadejściu przesyłki pocztowej i wysyła nas na pocztę w celu odebrania jej; kieruje do nas wypowiedzi, które w zasadzie nie wyrażają nic konkretnego, stanowią groźbę niedookreśloną, ale jednak można je ocenić wyłącznie jako niepokojenie, np. wypowiedzi takie jak „pilnuj lepiej swoich bachorów”, „wstaw sobie kraty w oknach domu”, „wsadzę cię szybko do więzienia”, „ja ci pokażę, załatwię cię”, czy „zrzucę cię ze stołka”. Za takie wypowiedzi sąsiad został uznany winnym popełnienia wykroczenia z art. 107 kw wyrokiem Sądu Rejonowego w Środzie Śląskiej z dnia 17 grudnia 2013 r., sygn. II K 84/13. bezzasadnie wywołuje interwencję funkcjonariuszy policji w ten sposób, że telefonicznie powiadamia Komendę Policji o sprawowaniu opieki nad małoletnim dzieckiem w stanie nietrzeźwości, nachodzi w mieszkaniu robiąc awantury, a w przypadku nie otwierania uderza w drzwi wielokrotnie. Nękanie przez sąsiadów – jak się bronić? Jeśli jesteś uporczywie nękany przez sąsiada, możesz taką sprawę zgłosić policji. Na przykład w pisemnym zawiadomieniu o podejrzeniu popełnienia przestępstwa. O tym jak i gdzie zgłosić nękanie pisałam tutaj: Nękanie – gdzie zgłosić? Możesz też oczywiście się wyprowadzić, ale chyba szybciej i taniej będzie po prostu odwiedzić najbliższą komendę… Pamiętaj o zbieraniu dowodów. W sprawach, w których sprawcą jest sąsiad, masz o tyle ułatwioną sprawę, że najprawdopodobniej wiesz kto jest twoim prześladowcą. Jeśli znasz jego adres, a zatem nie musisz wynajmować detektywa czy tracić czas na poszukiwanie danych osobowych stalkera. Często najlepszymi dowodami w sprawach nękania przez sąsiada są inni sąsiedzi. Kompletuj zatem dane świadków, daty, a także spróbuj wystąpić do spółdzielni czy wspólnoty mieszkaniowej o monitoring z kamer. Jeśli chcesz wiedzieć, jak może wyglądać sprawa karna o nękanie przez sąsiada, przeczytaj ten wpis: Jak przebiega sprawa o stalking? Jeśli natomiast jesteś zainteresowany tym, ile kosztuje sprawa o nękanie, zapoznaj się z tym artykułem: Ile kosztuje sprawa o nękanie?
- Jestem kleptomanką - wyznaje pani Łucja. - To jest straszne. Boję się tego, jak mnie nachodzi. Boję się wychodzić z domu, nie mogę robić zakupów. Kradła nawet na pogrzebie pani Łucji zmarła trzy lata temu. Łucja organizowała pogrzeb i stypę. To był dla niej bardzo Nie wytrzymałam. Nawet na stypie własnej matki musiałam ukraść - przyznaje się i mówi z ogromnym żalem, że się bardzo tego wstydzi. Dodaje, że długo nie wiedziała co ma zrobić z ukradzionymi na stypie w restauracji trzema nożami i Leżały te sztućce przede mną na stole jak wyrzut sumienia. W końcu powiedziałam synowi, że nie wiem skąd się wzięły w mojej torebce i kazałam mu pójść do tej restauracji i je zwrócić. Nie potrzebuję tych rzeczyPrzez wiele lat pani Łucja na zakupy do hipermarketów chodziła tylko z mamą- Ona mnie pilnowała. Jak zauważyła, że coś sobie biorę z półki i wkładam do torebki, to wyjmowała i odkładała na miejsce - wspomina. - Z nią czułam się zakupy robiła raczej w sklepach osiedlowych, gdzie towar podaje sprzedawca. Wtedy miała utrudniony dostęp do półek. Z domu wychodziła tylko wtedy, kiedy była Ale nie dało się uniknąć paru wpadek - przyznaje się i łzy pojawiają się w jej oczach na samo wspomnienie. Doskonale pamięta, jak zabrała z jednego sklepu paczkę kawy. Została przyłapana przez Jak mnie złapali, to od razu chciałam za to zapłacić. Ja tych rzeczy w ogóle nie potrzebuję - tłumaczy się i dodaje, że myślała w tym momencie, że się ze wstydu spali. - Na szczęście na tych zakupach byłam sama. Bez nikogo z najbardziej byłoby jej wstyd przed dziećmi i wnukami. Dziś boi się o siebie też głównie z powodu wstydu przed dwa różne buty- To zawsze jest bardzo nieprzyjemna sytuacja - twierdzi i opowiada, jak parę miesięcy temu ukradła ze sklepu obuwniczego dwa buty. Tyle, że jeden był rozmiaru 36 a drugi Bo to nie jest kradzież z chęci zysku - tłumaczy się. - Bo przecież te dwa różne buty nikomu do niczego się nie przydadzą. Ale nie starczyło mi odwagi, aby je zwrócić do Łucja pamięta jak parę lat temu, wiosną, poszła do sklepu samoobsługowego. Akurat sprzedawczyni coś robiła przy serach Podeszłam do niej i spytałam o cenę sera - opowiada. - Ale ta pani powiedziała, żebym przyszła za godzinę, bo właśnie te sery przecenia. Gdy po godzinie wróciła, okazało się, że przecenionych serów już nie ma. Tak się tym zdenerwowałam, że ukradłam kiełbasę - przyznaje się i od razu zaznacza, że nie lubi kiełbasy, choć mąż (któremu nie przyznała się, jak ją zdobyła) bardzo ją za kolację z kiełbasą Mężowi nic nie mówiłam, że mam taką przypadłość - mówi. - Bałam się, że mnie wyzwie od nienormalnych i każe zamknąć w jakimś zakładzie. Mąż na szczęście do tej pory niczego nie zauważył, nie pytał nawet skąd - ni stąd, ni zowąd - w domu znalazła się łyżeczka czy widelec nie od A ja takie różne rzeczy zabierałam ze stołówki jak byłam na wczasach. Z toalet w restauracjach zabierałam mydło, zdarzało się też, że z biurek w urzędach zwijałam długopisy - przypomina sobie pani Łucja, ale dodaje zaraz, że przez 30 lat była kasjerką w jednej z dużych szczecińskich Zawsze kasa się u mnie zgadzała - podkreśla i opowiada, jak kiedyś przyjechała do firmy z wypłatą i okazało się, że w banku wydali jej o milion złotych więcej niż Natychmiast, samochodem szefa, zawiozłam ten milion złotych w teczce z powrotem do psychologaWspomina także Boże Narodzenie sprzed niemal 20 lat, kiedy właśnie do jej kasy było Wtedy nie miałam tam pieniędzy, bo kto trzyma pieniądze na święta w kasie w zakładzie pracy. Wszystko oddaje się do banku - mówi. - Przyjechała milicja. Nawet psy ze sobą wzięli. Pies poszedł za tropem, ale doszli do torów kolejowych. Tam ślad się kasy w zakładzie pracy złodzieje weszli przez dziurę w suficie. Pani Łucja, mimo świąt, trafiła na 12 godzin do aresztu, gdzie przyglądał jej się przez cały czas psycholog. Wydał orzeczenie, że pani Łucja nie mogłaby nic ukraść. Taki U mnie w kasie wszystko musiało grać. Nigdy ani złotówki nie wzięłam - podkreśla. - Za to byłam ceniona. Ceniona była też za to, że szła ludziom na rękę, jak grupie kobiet, które nie zdążyły na czas wypłaty do zakładu pracy, bo pociąg się im Otworzyłam im kasę, choć szef był przeciwko. Tłumaczyłam mu, że przecież to nie jest wina tych kobiet, że pociąg przyjechał z opóźnieniem - opowiada. - A to przede wszystkim kobiety w domu trzymają pieniądze,o one muszą kupić mięso i ziemniaki na obiad. Jak im tych pieniędzy nie wydamy, to co one do garnka wrzucą. Tak go ubłagałam i udało się. Wypłaciłam nie mogła się powstrzymać, aby nie zwinąć ze straganu słonecznika, czy jabłka. Pamięta też doskonale, że na działce sąsiadowi zerwała wszystkie wiśnie. Zdarzało się też, że podkradała To wszystko zdarzało się dość sporadycznie, ale się zdarzało - wzdycha teraz pani Łucja i podkreśla, że zawsze jej było czuła się lepiej, bo była u jej boku matka. Tylko ona wiedziała o przypadłości pani Łucji. Ale pilnowała ją. Tak jak umiała i tyle, ile udało jej się Mężowi powiedziałam tydzień temu, że jestem kleptomanką. Wyzwał mnie. Wypytał o wszystkie rzeczy. Najpierw był zły, ale jak się uspokoił, to kazał mi iść do Chcę iść do lekarza, bo ja nie chcę tak żyć - dodaje. - Lekarz da mi jakieś tabletki i mi przejdzie. Ja jestem normalny człowiek. Nie chcę, aby ludzie mnie wytykali palcami. Nie chce aby się ze mnie śmiali. Chcę mieć czyste sumienie. Ja to mam tylko wtedy, kiedy się zdenerwuję. Chcę iść do tego lekarza. Chcęnormalnie żyć!Tylko zabranie przynosi ulgę, rozmowa z Anną Krzyżankiewicz, psychologiem- Czy można pomóc kleptomance?- Kleptomania to zaburzenie, którego właściwie nie da się uleczyć. Można próbować, ale to droga długa i żmudna. Kleptomania objawia się nagle, impulsywnie. Nie da się nad tym zapanować. To stan, który wiąże się z napięciem i właśnie to zabieranie czegoś dopiero przynosi ulgę. Inne czynności takiej ulgi nie przynoszą. Kleptoman odczuwa przyjemność z samego faktu brania a nie z posiadania rzeczy, którą Czy można rozróżnić kleptomanię od zwykłego złodziejstwa?- Naturalnie. Kleptomani najczęściej kradną bez sensu. Te rzeczy, które zabierają, zazwyczaj są im niepotrzebne. Z kolei złodzieje zabierają np. pastę do zębów i odczuwają satysfakcję z tej kradzieży, bo przynosi im korzyść. Kleptomani jak coś ukradną, to się najczęściej potem wstydzą i nie wiedzą co z rzeczami skradzionymi Czy dużo jest wśród nas kleptomanów?- Nie znam dokładnych statystyk, ale jest to przypadłość dość rzadka. Teraz, kiedy namnożyło się hipermarketów wzrosło pospolite złodziejstwo. Bardzo często te osoby, które kradną w sklepach, złapane - twierdzą później na policji, że są kleptomanami. Chcą w ten sposób uniknąć kary, bo sąd kleptomana najczęściej wysyła na leczenie, a nie karze. Jeśli ktoś zauważył u siebie skłonności do zabierania bez płacenia ze sklepów różnych towarów, powinien zgłosić się do poradni uzależnień. Jeśli rzeczywiście będzie to kleptomania, to lekarze nauczą jak nad tym panować.
Odpowiedzi Andz!a odpowiedział(a) o 20:53 Śmieszne hah ^^nie no żart ale czemu się boisz ? to chodź tam gdzie jest duzo ludzi i nie po ciemku Ash__ odpowiedział(a) o 20:53 Wszystko haha xddLepiej nóż ^^ możesz nosić sprey paraliżujący albo gaz pieprzny też kiedyś sie bałam ale nie nosiłam ze sobą takich rzeczy LOL blocked odpowiedział(a) o 20:53 siekiereee :Dbuaaahaha:D bench odpowiedział(a) o 20:53 blocked odpowiedział(a) o 20:54 ale cyrklem raczej nic nie zrobisz...tylko kolesia rozśmieszysz xD nikaxd odpowiedział(a) o 20:54 Po prostu nie wracaj późno, albo mów komuś żeby cię odprowadził/a . Bez sens jest noszenie przy sobie czegoś... blocked odpowiedział(a) o 20:52 Uważasz, że znasz lepszą odpowiedź? lub
Pozostałe • Jak sprawdzić emeryturę w ZUS? Są nowe wyliczenia wysokości wypłaty! Ile może wynieść twoje świadczenie?, • Daria Zawiałow zakochana. Jej wybranek to... Piotr Rubik! "Wow! A myślałem, że tylko przyjaciele", • Dorota Gardias błyszczy w olśniewającej sukience do ziemi. "Kobieta bóstwo". Podobne modele od 35 zł, • Hit w Lidlu! Te stroje kąpielowe zakryją duży brzuch i boczki. Podobne ma też HM i Bonprix, • Rezygnujesz ze śniadania? Ten poważny błąd wpływa nie tylko na twoje zdrowie, • Wakacje kredytowe 2022. Od tego dnia będzie można złożyć wniosek. Nie warto z nim zwlekać, • Horoskop dzienny 26 lipca [Baran, Byk, Bliźnięta, Rak, Lew, Panna, Waga, Skorpion, Strzelec, Koziorożec, Wodnik, Ryby], • Te znaki zodiaku słyną z łakomstwa. Jedzenie to dla nich prawdziwa uczta, • Uczniowie z całego świata śpiewają dla Ukrainy. Akcję rozpoczęło warszawskie liceum, • Ewa Krawczyk wyda książkę o swoim mężu. W publikacji poruszyła trudne tematy, • Nie tylko najmodniejsze szorty Sandry Kubickiej robią wrażenie. "Ale ty masz brzuszek! Forma 100%", • Odważna sesja Agnieszki Sienkiewicz wywołała burzę. "Nie ma to jak potarzać się na dywanie", • Co na ugryzienie komara? Popularny owoc błyskawicznie załagodzi swędzenie i sprawi, że ślad zniknie, • Kontrowersyjny trend na TikToku. Tak rodzice zachęcają dzieci do przemocy?, • Ekspertka o ślubnych kopertach Karoliny Pisarek. Zadaje jedno pytanie, • "Sexy mama", czyli Joanna Koroniewska w hitowym stroju kąpielowym na lato! Podobne są za mniej niż 60 zł, • Podwójna emerytura co miesiąc? Możesz otrzymywać ją dożywotnio. Wystarczą dwa wnioski, ale nie w ZUS, • Lauren Goodger zdecydowała się na autopsję córki. "Muszę zrozumieć, jak umarła", • Założyła niepozorny garnitur. Kiedy zdjęła go na scenie, wprawiła wszystkich w zdumienie, • Doda planuje sprzedać koszulkę po byłym. Trzymała ją w szafie 11 lat, Anji Chalk z Północnej Walii ma 21 i cierpi z powodu gigantomastii, czyli najprościej mówiąc zbyt dużych piersi. Kobieta na co dzień porusza się o lasce, jednocześnie martwiąc się, że jeśli nie wykona operacji zmniejszającej biust, zostanie dalej... Podobne. • 14-latka zmarła w niejasnych okolicznościach. Ojciec przez 30 lat próbował dorwać mordercę. Ostatecznie go porwał, Zarzucają Małgorzacie Rozenek-Majdan męczenie zwierząt. Wszystko przez jedno nagranie, Mocz stopy w occie przez siedem dni. To ważne zwłaszcza latem, Przyszłoroczne panny młode drżą przed inflacją. "Rok do wesela, a ja się boję dzwonić do usługodawców", Terapeutka: Ostatnio moja kosmetyczka mnie zapytała, czy się nie boję chodzić do seksklubu,
napisał/a: natala597 2014-04-25 23:12 Mam na imię Natalia. Chodzę do pierwszej klasy gimnazjum. Zacznę od początku.. Za czasów, gdy nie chodziłam jeszcze nawet do przedszkola, było wszystko w jak najlepszym porządku. Miałam wielu kolegów, wiele koleżanek. Moje życie było wtedy według mnie rajem. Zdanie zmieniłam jednak, gdy zaczęło się przedszkole.. Nie chodziło o to, że płakałam w związku z braku rodziców obok. Od samego początku dzieci wyśmiewały się ze mnie, wymyślały głupie historyjki czy groziły. Nie miałam już wtedy nikogo, prócz jednej przyjaciółki (była 3 lata starsza) i rodziny. Gdy powiedziałam rodzicom, a następnie Oni dyrektorce przedszkola, skutków nie było żadnych.. Idąc do szkoły podstawowej grupa przedszkolna szła do jednej klasy, jednakże dodatkowo, jak przystało, dochodziły inne osoby. Ciągnął się ten sam koszmar. Wszyscy mnie nienawidzili, choć nic nie zrobiłam. Wyzywali mnie, znów zmyślali historyjki, grozili, a nawet wygadywali głupstwa swoim rodzicom.. Wszystko przez dwie najlepsze przyjaciółeczki.. Wszystko trwało to do piątej klasy podstawówki. Dopiero wtedy odważyłam się powiedzieć wszystko mamie. Mój koszmar skończył się w połowie piątej klasy i miałam spokój aż do połowy szóstej. Od połowy ostatniej klasy zaczęłam spotykać się z jednym chłopakiem. Co prawda nie zdał, lecz był dobry. Jesteśmy razem do dnia obecnego.. Jednakże miał on już wiele dziewczyn, a raczej cwaniar, które myślą, że mogą wszystko. Utrzymywał z nimi kontakty, ale zerwał je, ponieważ stwierdził, że liczę się tylko ja. Od początku naszego związku jego byłe zaczęły się ze mnie wyśmiewać, grozić mi pobiciami itd. Przez te "królewny" nienawidzi mnie większa połowa gimnazjum. Już mnie nie dręczą, ponieważ moja mama załatwiła to wszystko z dyrektorem.. Nie wiem czy to wszystko ma jakieś znaczenie, ale od początku tej męczarni strasznie boję się wychodzić gdziekolwiek sama. Do sklepu, wyrzucić śmieci, do chłopaka, biblioteki.. boje się nawet iść do cioci, która mieszka klatkę obok.. Boję się, że po prostu ludzie napotkani na drodze zaczną się ze mnie śmiać, zaczną mnie obrażać.. Największym problemem jest jednak szkoła. Jeśli moja koleżanka, lub racze przyjaciółka nie idzie do szkoły i mój chłopak w ten sam dzień też, to robię wszystko, żeby tylko tam nie iść. Boję się, po prostu. Nie mogę zostać sama na korytarzu, czy przejść sama do innej sali, bo wpadam w panikę. Strasznie się boję wszystkich. Strasznie przerażają mnie też nauczyciele. Nie są źli, ale nienawidzę, gdy ktoś krzyczy. Umieram ze strachu, że jakiś nauczyciel zacznie na mnie krzyczeć, wybierze mnie do odpowiedzi, czy dostanę złą ocenę.. Gdy myślę, że po wolnym trzeba iść do szkoły, robi mi się słabo, trzęsę się, niedobrze mi i zaczyna mnie boleć serce. Przed każdym wyjściem z domu do szkoły mam wrażenie, że zaraz zemdleję. O moim "lęku" nic nie mówiłam rodzicom, ponieważ powiedzą coś w stylu "na pewno nie chce Ci się chodzić do szkoły, dlatego zmyślasz". Myślałam o psychologu, ale gdy ktoś się dowie, koszmar zacznie się na nowo.. Nie wiem co mam robić. Może ktoś mi coś poradzi?
boję się wychodzić z domu